Będzie krótko, bo materiał właśnie do mnie trafił, a wart jest szybkiego opublikowania.
Pisaliśmy o odmowie udostępnienia Rejestru Umów przez Burmistrza Aleksandrowa Łódzki: Informacje publiczne tylko do celów służbowych
Z pomocą Adama Dobrawego z Bloga Dobrawego (ekspert od jawności rejestrów umów – on nas zainspirował do tych działań), zaskarżyliśmy decyzję do SKO, które 14 marca 2016 orzekło:

SKO_decyzja

Biorą pod uwagę powyższe, Burmistrz może teraz:
1. odwołać się od wyroku do WSA (raczej tego nie zrobi, skarżona decyzja Burmistrza nie była najlepiej przygotowana);
2. zrobić kolejny unik i ponownie podjąć decyzję odmowną z nowym uzasadnieniem (które ja zaskarżę do SKO i tak będą nam mijać kolejne miesiące…);
3. obwołać się wielkim obrońcą demokracji, opublikować z fanfarami rejestr na stronie urzędu i podsumować w wywiadzie dla TV Aleksandrów, że zawsze chciał to zrobić, a nie mógł bo… [tu można wpisać cokolwiek, np. bo spór o Trybunał Konstytucyjne i próby rozmontowania systemu demokratycznego przez PIS].

W decyzji SKO zwracam uwagę na poniższe fragmenty:

Prawo dostępu do informacji publicznej jest jednym z najważniejszych praw w katalogu praw obywatelskich i politycznych. Ma służyć tworzeniu społeczeństwa obywatelskiego, poprzez zwiększenie transparentności w działaniach władzy publicznej, chronić i umacniać zasady obowiązujące w demokratycznym państwie prawa, wreszcie zapewniać społeczną kontrolę nad działaniami organów władzy publicznej.

W aktualnym i jednolitym orzecznictwie przyjmuje się, że dane o kontrahentach jednostki samorządu terytorialnego, takie jak ich imiona i nazwiska, podlegają udostępnieniu w trybie informacji publicznej – i nie podlegają wyłączeniu z uwagi na prywatność tych osób. […] Zdaniem NSA pogląd ten odpowiada funkcji instytucji dostępu do informacji publicznej pozwalającej przeciwdziałać takim patologiom życia publicznego jak np. nepotyzm.

To, że jak twierdzi organ pierwszej instancji, rejestr „stworzono do celów wewnętrznych Urzędu Miejskiego w Aleksandrowie Łódzkim” nie oznacza, że jest to dokument prywatny.

W mojej ocenie, ostatnie zdanie to kwintesencja tego w jaki sposób Gmina jest traktowana przez Burmistrza Jacka Lipińskiego.

Na końcu pełna treść decyzji SKO.

Zwracam uwagę (zwłaszcza Burmistrzowi), że na liście Dobrawego jest już 155 miast i instytucji, które udostępniły rejestr umów. Są wśród nich m.in.:
Urząd Miasta Stołecznego Warszawy (2013)
Urząd Miasta Sieradz (2014)
Ministerstwo Obrony Narodowej (2014)
Urząd Miasta Gdańsk (2015)
Urząd Miasta Toruń (2015)
Urząd Miasta Poznań (2015)
Ministerstwo Cyfryzacji (2016)
Rzecznik Praw Obywatelskich (2016)
a ostatnio także Urząd Miejski w Pabianicach (2016.02)

Burmistrz może zawsze do nich zadzwonić i zapytać: ale jak to? ale po co to robicie? przecież tam są pokazane wszystkie wasze wydatki!

Czy Aleksandrów Łódzki za czasu kadencji Jacka Lipińskiego też się doczeka publicznego rejestru umów?

Zatroskany Witek

SKO_01SKO_02SKO_03SKO_04

SKO_06SKO_07